Po warsztatach dziennikarskich: Co jest ważne dla człowieka?

29/12/2021 12:19
Redakcja

Jarek Samochwał

Ktoś odpowie, że są to pieniądze, władza, szacunek od innych ludzi, ktoś odpowie, że jest
ważna rodzina, miłość albo jest ważny tylko on sam. Każdy, kto kiedyś zastanawiał się nad tym
pytaniem, odpowiadał sobie na nie w różny sposób. Jeżeli by ktoś zadał to pytanie dla mnie, z pewnością
mógł bym powiedzieć, że główną rzeczą dla człowieka to jego naród.
Dlaczego tak myślę? Moje doświadczenia głęboko są związane z tym doświadczeniem. Przez własne
starania i własną chęć powróciłem się do narodu i państwa polskiego, z którego pochodzą moi
przodkowie. Przez swoje dążenia chcę powiedzieć, że jestem Polakiem. 
Urodziłem się właśnie na terenach Kazachstanu i od dzieciństwa czułem, że coś w nim mi się nie podoba.
Im byłem starszy tym silniejsze było to poczucie. Zacząć można od tego, że po prostu nie mogłem
zrozumieć zachowania niektórych ludzi, bo u Azjatów są swoje tradycje i zwyczaje kulinarne, a u nas –
swoje, co też jest wartością, że narody są „kolorowe” w swojej różnorodności. Ale mogę powiedzieć i o
gorszych rzeczach, bo zdarzało się tak, że inne dzieci krzyczały do mnie „orys, orys” (co znaczy
„Rosjanin” w języku kazachskim), słowa te były obraźliwe i miały dotknąć każdego, kto pochodził ze
słowiańskich narodowości.
Nigdy nie utożsamiałem się z żadnym narodem, po prostu chciałem wyjechać i już. To były moje plany
na przyszłość planowałem życie po ukończeniu szkoły. Zamierzałem wyjechać na studia gdzieś poza
granice Kazachstanu. Nawet zacząłem uczuć się języka francuskiego. A potem stało się tak, że pojawiła
się możliwość wyjechania do Liceum Polonijnego w Polsce. I to mnie zainteresowało, bo wyglądało bardzo
realistycznie. Słyszałem o tym, że ktoś z moich przodków pochodził z Polski, że mieli dobre nazwisko, ale
nie zastanawiałem się nad tym. A tutaj pojawiła się taka okazja. Zacząłem czytać, oglądać filmy i filmiki
o Polsce, znalazłem w swoim mieście Polonię i dołączyłem do niej. Bardzo zainteresowała mnie polska
historia i kultura. Kiedy znalazłem kursy języka polskiego od razu zdecydowałem zapisać się na nie.
Chociaż znajdowały się one dość daleko ode mnie. Swoje weekendy poświęcałem na dojazdy co najmniej
2 godziny, w -25°C na inny koniec miasta (pochodzę z miasta wielomilionowego). Ale to mi nie
odstraszało. Nauka polskiego bardzo mi się podobała. Miałem dobrą nauczycielką, która do nas
przyjechała z Warszawy i mogłem od niej osobiście dowiedzieć się wszystkiego, co mnie ciekawiło. Polska
stała się dla mnie nie tyle państwem, gdzie mógłbym udać się na studia i realizować swoje ambicje, ale
czymś Więcej. Chciałem poznać ją osobiście. 
I to się zdążyło. Półtora roku temu przyjechałem do Polski po raz pierwszy. I nie rozczarowałem się. Ale
przeciwnie, im więcej dowiaduję się o Polsce i kulturze jej narodu, tym więcej chcę się z nim utożsamiać.
Jest tutaj jakiś duch, który można poczuć, który żyje wśród ludzi, jakaś szlachetność zachowania, przez
wieki, jakaś wielka i bogata kultura. Chociaż nie u wszystkich widoczna, ale szczególnie dobrze to
spostrzegam u ludzi dorosłych czy ludzi żyjących w małych miasteczkach, których nie zepsuła jeszcze
nowoczesna „kultura”. I chodzi mi tylko o grzeczności czy dobre zachowanie. Chodzi mi o całokształt, i o
coś, czego nie da się zrozumieć tylko intelektualnie, ale przede wszystkim sercem. Janusz Korwin-Mikke
kiedyś opowiadał o tym, kto jest prawdziwym szlachcicem. Wypowiedział takie zdanie, że szlachcic to
ten, kto ma swój honor (w zrozumieniu wyjątkowym dla wszystkich innych narodów). Na przykład nawet
jeżeli prawdziwy szlachcic będzie umierać z głodu i ktoś z powodu użalania się nad nim, zaproponuje mu
pomoc, odmówi się, bo lepiej mu umrzeć, niż przekroczyć swój honor i przyjąć jałmużnę. Mogą być różne
zdania na ten temat – czy wadą polskiej kultury jest to czy zaletą, ale takich szczegółów, które dla mnie
są wartością, w niej jest bardzo wiele. I mnie one się imponują, chcę je nosić w sobie. Chcę zachowywać
i poznawać ducha tej polskości, który widzę. Chcę, aby Polska żyła i chcę żyć razem z nią!